Jose Carlos Somoza - Przynęta.



23 czerwca 2013 r.




Jose Carlos Somoza - Przynęta Szekspir psychologiem?

Zauroczona książką J. C. Somozy Jaskinia filozofów sięgnęłam po następną pozycję tego autora. Tym razem w ręce wpadła mi Przynęta. Z opisu na tylnej okładce wynikało, że jest to rodzaj współczesnego thrillera, jakich wiele i nieco się rozczarowałam… i zupełnie niepotrzebnie.

Akcja faktycznie oparta jest na próbie ujęcia grasującego mordercy, a raczej psychopaty, który swym ofiarom przygotowuje piekło na ziemi. Próby schwytania go nie przynoszą rezultatów, staje się on kimś w rodzaju nieuchwytnego wysłannika Zła.

Przynęty to osoby, które po wielu latach treningów wykorzystywane są do łapania najgroźniejszych zbrodniarzy. Przyjmując określoną pozę, ściągają na siebie ich uwagę i niszczą psychicznie. Przynętą jest główna bohaterka, Diana, będąca jednocześnie narratorem większości tekstu. Jej zadaniem, ale i osobistą ambicją, jest złapanie Widza, psychopaty mordującego kobiety. Musi zwrócić jego uwagę i zawładnąć nim, aby go zniszczyć.

Gdzie tu Szekspir? Cała teoria dotycząca ludzi – przynęt opiera się na specyficznym interpretowaniu sztuk najsłynniejszego w świecie dramaturga. W powieści Somozy jest mowa o wszystkich jego utworach, a każdy z nich jest związany z teorią maski, którą wykorzystują przynęty. Fakt, trochę to skomplikowane, zwłaszcza, kiedy na początku czytamy o psynomach i filiach, filach różnego rodzaju, teorii rozkoszy. I chociaż autor zapewnia w posłowiu, że cała ta teoria jest fikcją, to i tak przeraża, ponieważ całość sprowadzałaby się do wniosku, że ( zgodnie z poglądem Szekspira) życie człowieka to jeden wielki teatr, a on sam jest aktorem. Nie ma uczuć, stanów emocjonalnych, a ludzie dookoła noszą maski, które często zmieniają. Z tą tematyka wiąże się również bardzo mocno obecny motyw psychologiczny, problem manipulacji żądzami człowieka.

Tak więc Przynęta nie okazała się zwykłym thrillerem, z którego nic nie wynika i który nie zapada w pamięć. Ta książka zapada.

Mój potężny czar
Działa; wrogowie, spętani obłędem,
Są w mojej mocy.

W. Szekspir, Burza, akt III, scena 3 w tłumaczeniu S. Barańczaka

Ewa H.






Komentarze



Nikt jeszcze nie skomentował tej recenzji